niedziela, 25 września 2011

Powodzie - wylana rzeczka.

Dawno temu pisałam w postach, że znów chcę odwiedzić moją ukochaną wioskę L i wspominałam o powodziach. Na szczęście mieszkańcy nie ucierpieli i wszystko było ok. Ale jednak musiało popadać trochę więcej, ponieważ poziom rzeczki się podniósł. 







Mam nadzieję, że moje posty chodź trochę Was zainteresują. Pozdrawiam wszystkich!

Ogóreczki

Każdy z nas zapewne zna smak ogórków kiszonych. Może ktoś nawet je robi i właśnie takie są najpyszniejsze! To są ogóreczki mojej cioci. Wszyscy w rodzinie je kochamy, dlatego kuchnia cioci co wakacje zamienia się w fabrykę - produkcję masową ogórków, sałatek itp. 



<3

Ręczne robótki mojej babuni.

Witajcie po długiej przerwie! Niestety nie pojawił się tu żaden post ponieważ sierpień spędziłam nad morzem i od września rozpoczęłam naukę w gimnazjum! Ale proszę się nie przejmować, już wszystko nadrobię w niedługim czasie. 
Dziś post bardzo krótki o treści wynikającej z tytułu, czyli Ręczne robótki mojej babuni. Krótki, bo niestety nie udało mi się zrobić dużo zdjęć tych dzieł (jest ich ok 100 w różnych kolorach i wzorach), ale jak niedługo odwiedzę babunię to zrobię więcej. Niektórych może to naprawdę zainteresować! 





Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających! <3

piątek, 26 sierpnia 2011

Zieloni mieszkańcy rzeki i brązowi mieszkańcy kałuży

Wioska L - czyste powietrze - doskonałe warunki do rozwijania się i życia organizmów żywych. I wśród nich są właśnie zieloni mieszkańcy rzeki i brązowi mieszkańcy kałuży, czyli ważki i wróbelki. Lubię robić zdjęcia zwierzątkom, chodź jest to bardzo trudne, ponieważ: trzeba zachować odpowiednią odległość, bo się spłoszą. Ja niestety nie mam odpowiedniego sprzętu, aby robić ostre zdjęcia z daleka, tak więc moje zdjęcia nie będą dobrej jakości. Może jednak uda wam się dostrzec cokolwiek na tych fotografiach...












Dziękuję za komentarze, które tak miło mi się czyta! Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!

czwartek, 25 sierpnia 2011

Stróż podwórka

Kiedy wjadę na podwórko do mojej cioci, niedaleko wioski L nie mogę się doczekać spotkania ze stworzonkiem, które wzbudza we mnie ogromną radość. Młodziutki Spanielek Max. Pilnuje on swojego podwórka, dlatego czasem zaszczeka. Bardzo lubi bawić się w polu kukurydzy. Potrafi nawet tańczyć na dwóch łapkach. Jego znak rozpoznawczy - wiszący jęzor. Oto on: 





Aż zachęca do zabawy, swoimi oczkami.


A jeszcze jedno, kocha patrzeć się na chomiczka. Nie ma to jak miłość psa do chomiczka!



Jego jęzorek jest przesłodki!





To bardzo pozytywny zwierzak, którego kocham. Marzę o tym, aby i w moim domu był taki towarzysz. Dziękuję za komentarze i odwiedziny! 


sobota, 13 sierpnia 2011

Wieś L - rozpoczęcie podróży

Kiedy tak jedzie się samochodem, już ponad godzinę, człowiekowi zaczyna się nudzić, a szczególnie dziecku. Wtedy można pobawić się swoim aparatem. To doskonała chwila, aby porobić zdjęcia mijanych krajobrazów. Wychodzą one inaczej, ponieważ są robione "w ruchu", ale też mają swój urok. I ja właśnie jadąc do mojej ukochanej wsi byłam takim dzieckiem bawiącym się swoim aparatem ;) Myślę, że zdjęcia mogą być trochę dziecinne, ponieważ są na nich podstawowe elementy, które się fotografuje: drzewa, chmury, a zresztą oceńcie sami.









Serdecznie pozdrawiam wszystkich odwiedzających i bardzo dziękuję za cieplutkie komentarze, są naprawdę  "cieszące" i zachęcają do dalszej pracy. <3

Niedługo pojawią się kolejne posty opisujące i obrazujące moją wyprawę po wsi L.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Wróciłam!

Wakacje to cudowny czas, aby gdzieś wyjechać. To idealny czas, aby znowu przywitać się z moją ukochaną wsią L! Właśnie wróciłam po 3 tygodniach z walizką pełną zdjęć i pamiątek. Niedługo zacznę się nimi dzielić! A dziś pozdrawiam wszystkich gości i życzę miłych, pięknych, bezpiecznych i przede wszystkim słonecznych wakacji!